Łączna liczba wyświetleń

ALWAYS LOOK AT THE BRIGHT SIDE OF LIFE

piątek, 9 stycznia 2015

CYKLÓWKA

Normalni ludzie przejmują się : Świętami, Sylwestrem, Nowym Rokiem, Trzema Królami i ogólnie wolnym. Rep ma w grudniu bądź na początku stycznia zadanie pt. Cyklówka. Przed Świętami i tak trzeba : złożyć większości lekarzy idiotyczne życzenia  plus kalendarz firmowy albo-jak w tym roku - tuja w doniczce , zrobić target na następny rok czyli kogo ,gdzie i kiedy i z czym będziemy odwiedzać, jak nas nie wypieprzą. Target w wersji elektronicznej i papierowej. Rok kończy się 31 , biuro pracuje do 20 czyli szary rep musi zakończyć rozliczenia rachunków do 10 -kto wie dlaczego ? Ja nie wiem. Więc już na starcie Świąt jest się zmęczonym i steranym jak choinka na Wielkanoc. A potem wszak CYKLÓWKA.
Na cyklówce ,czyli spędzie ogólnofirmowym ,fajne jest to, że mogą Cię zwolnić-dlatego nie ma sensu dzwonić wcześniej do hotelu i podchwytliwie pytać, czy jesteśmy na liście noclegowej, bo nikt nie odpowie. Drugie fajne jest to, że dają alkohol i masz się bawić, ale tak, żeby się za bardzo nie bawić i nie dać podpuścić menadżerom w osobistej rozmowie-oczywiście można się wywnętrzyć dowcipnie, mówiąc do field forcea ,że i tak nie robimy wizyt w przychodni tylko siedzimy w kiblu z gazetą. Niestety jest to z reguły ostatni bon mot, jaki udało nam się stworzyć w korporacji. Super jest fakt robienia tzw. firmowej Wigilii z dyską do białego rana i wódką, kiedy następnego dnia po 4 wykładach od 9 rano zapieprzamy do chaty 350 km.
Wykłady są i podczas nich przynajmniej można się przespać-jeśli siedzimy za kolegą Januszem, za sobą mamy rozłożystą koleżankę a obok ścianę. Nie siadamy w ostatnich rzędach, bo za ostatnim rzędem ustawia się rząd menedżerów pilnujących ciszy i spokoju. Jedyne oznaki życia przejawiają wszyscy, gdy mowa o budżetach na następny rok-ostatnio jednak entuzjazm szybko ucicha.
Oj były onegdaj bale z kabaretami, DJami i wodzirejami w firmie naszej. Ale nadszedł czas kryzysu i jedynym występem w bieżącym roku był popis wokalny dwóch koleżanek z terenu i kolegi gitarzysty . Dlaczego akurat oni , a nie ktokolwiek z setki repów z różnych miast pozostanie zagadką dyrektora. Był Krawczyk, był Perfect czyli zespół się sprawdził.
A biorąc pod uwagę, że już sześć osób w obecnym 2015 roku się zwolniło ( z własnej woli ), to jest szansa ,że za rok nie będzie nikogo, kto by bal i Krawczyka pamiętał. :-)