Łączna liczba wyświetleń

ALWAYS LOOK AT THE BRIGHT SIDE OF LIFE

wtorek, 11 kwietnia 2017

OTWIERAM WINO ZE SWOJĄ DZIEWCZYNĄ

 Z DEDYKACJĄ DLA PIĘKNEJ ROMY W DNIU URODZIN

Babcia Zofia była kobietą z zasadami, a jej główna życiowa sentencja przypominała do złudzenia postępowanie Kalego z powieści Sienkiewicza: co moje to moje, a co cudze też może być moje.
Zasadę tą stosowała szczególnie w stosunku do stosunków damsko- męskich:p Na wczasach bądź w czasie pobytów sanatoryjnych( dla podreperowania końskiego zdrowia) babcia siała popłoch wśród emerytów i, tak jak panna Krysia z piosenki Młynarskiego, przemierzała niestrudzenie parkietu przestrzeń a to z panem Piotrem,  a to z panem Władkiem. Na dociekliwe pytania dziadka Kazimierza, oglądającego później z niewyraźną miną dokumentację fotograficzną babcinych podbojów, miała jedną odpowiedź:
- Ja to ja i wiem, co robię!
Po czym dodawała lekkim tonem:
- No przecież to tylko znajomi z sanatorium!( lub z turnusu).
Biada dziadkowi, który podobne zasady współżycia społecznego wprowadziłby w czasie swoich sanatoryjnych pobytów. Babcia wychodziła z założenia, że dziadek nie wie, co robi i ścisła kontrola jego poczynań jest jak najbardziej wskazana. Gdy tylko wysiadł z opóźnionego o kilka godzin pociągu relacji Muszyna- Lublin został profilaktycznie potraktowany siatką w sposób siłowy, a na pytanie córki, za co ojciec oberwał, babcia Zofia udzieliła enigmatycznej odpowiedzi:
- Już on wie, że na pewno zasłużył!
Ze zbiorowych zdjęć dziadka, robionych na wyjeździe, zostały wycięte wszystkie panie w wieku produkcyjnym i nie tylko, określane zawsze przez babcię mianem wczasowych prostytutek( ona sama przebywała w kurortach jedynie w celach rekreacyjno- naukowych). Protesty dziadka były zbywane szantażem werbalnym:
- Już się nawypoczywałeś całą wojnę w obozie, a zresztą jak umrę, to możesz sie żenić i kilka razy!
( nieświadomy obietnicy babci Pan Bóg zabrał dziadka jako pierwszego).
Podejrzewana o nieczyste zamiary pracownica Urzędu Skarbowego pani Urszula, dzieląca z dziadkiem pokój biurowy, była często zapraszana przez babcię na kawkę w myśl zasady, że wroga trzeba trzymać blisko. Pani Urszula oczywiście wszem i wobec opowiadała, że pani Zofia niegodna jest swojego męża, który jest zaniedbany i niedożywiony..i rozkwitłby dopiero przy prawdziwej kobiecie; mimo tego ze smakiem zjadała ugotowany przez nią obiad z deserem i kompotem. Po kilku latach zaglądała w porze obiadowej do dziadków już bez zaproszenia, a z przyzwyczajenia. Któregoś roku, aby pognębić rywalkę, babcia urządziła dziadkowi wystawne imieniny, przy stole na honorowym miejscu została usadzona wredna księgowa, żeby ponapawała się wspaniałością podanych do konsumpcji wyrobów rąk własnych gospodyni. Po galarecie ze świńskich nóg i wystanych w kolejce wędlinach spożyto porządne schaboszczaki  i tort, wzbogacony półlitrówką wódki, godzien swej nazwy Pijanego Izydora. Pani Urszula dusiła się wprost ze złości i zazdrości i z tejże alteracji zrzuciła na podłogowe gumoleum łyżeczkę deserową. Wszyscy, na czele z gościnną babcią Zofią, rzucili się w kierunku ziemi celem podniesienia tejże łyżeczki z kąskiem tortu.....do której spokojnym krokiem zmierzał dorodny prusak z rodziną.
Księgowa Urszula zniknęła z domu dziadków na zawsze.


PRZYPOMINAM O NASZEJ BOGUSI Z BLOGA " DR BUDWIG I JA"!!!!!
BOGUSIA ZBIERA NA NIEREFUNDOWANĄ HIPERTERMIĘ!
POMÓC MOŻNA TU:  https://pomagam.pl/zyrafa

78 komentarzy:

  1. wow!Warto było wstać:D

    (nocki mam!)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczasowe prostytutki-mega haslo😂😂😂
    I wypoczynek w obozie ;)

    Zyrafko,tekst swietny jak zawsze☺

    Miska,jeszcze raz wszystkiego najlepszego🌹🌹🌹

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gratulacje, że mnie znalazłaś,bo sie chwilowo nie wyświetlam z nowym postem:)

      Usuń
    2. no właśnie! Dlaczego się nie wyświetlasz?????

      Usuń
    3. ha, skomentowałam Twój komentarz u Rybki i się wyświetliłam!

      Usuń
  3. Sanatoria w Muszynie oczywiście najlepsze, bo sama Muszyna to najlepsze miejsce na sanatoryjne podboje i nie tylko! :D

    Chyba wyznaję podobną zasadę jak Babcia Zofia! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Babcia była obdarzona nadzwyczajną mądrością zyciową:DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze mi jej w genach nie przekazała ☺

      Usuń
    2. nie można mieć wszystkiego;)

      Usuń
  5. Babcia Zofia tak profilaktycznie podchodzila do malzenstwa z Kazimierzem:) Kto wie? moze to jest wlasnie recepta na szczesliwe malzenstwo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno jak ma zdradzić to zdradzi 😜 moje zwiazki nie przekraczaly stazem kilku lat wiec w zasadzie sie nie znam 😂

      Usuń
    2. Tez tak mysle i nawet mysle, ze profilaktyka moze odbic rykoszetem:)) Skoro i tak jest sie winnym to dlaczego naprawde nie zawinic;)

      Usuń
    3. Cos mi mowi, ze babcia by sie w wami nie zgodzila. Jak zdradzil to znaczy, ze zle pilnowany i za malo karany. :PP

      Usuń
    4. I masz, Lola, świętą rację:p

      Usuń
    5. Lola, pewnikiem masz racje:)))

      Usuń
  6. Repciu, czasu brak, jednak nie mogłam sie oprzeć, zeby nie sprawdzić, czy jest nowy wpis i...jest! Jak zwykle świetny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że zajrzałaś:*
      też mam mało czasu ostatnio, ale mus napisać post to mus!

      Usuń
  7. Babcia Zosia ...😄
    Trochę przypomina mi moja babcię Wandzie do ktorej jestem ponoc bardzo podobna (ale tylko z wyglondu!) 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem czy tylko:p
      jakby co witaj w rodzinie!

      Usuń
    2. Hehe, no na bank tylko z wyglądu 😄
      Ale babcię bardzo kochalam a ja byłam jej ukochana wnuczką (miała 6)
      Tylko zafsze uważała mnie za lekko nierozgarnieta 😝
      Moja babcia nigdy by dziadka nie opuściła do sanatorium samego! Do Muszyny jeździli razem 😄
      Zresztą nawet do sklepu chodzili razem, przecież tyle kobiet wokoło czyhalo na dziadka!😝 😝

      Usuń
    3. o to, to!
      ale ja pilnowałam i nie upilnowałam:(

      Usuń
    4. W przypadku moich dziadkow było tak ze pracowali razem, wyjeżdżali razem, zakupy razem, nawet pranie na sznurze na dworze rozwieszali razem!
      A jeszcze wspomne tylko ze dziadek najuczciwszy człowiek na świecie i babcia nie miała żadnych podstaw żeby go podejrzewać
      A jednak podejrzewała 😉

      Usuń
    5. a moi rodzice zawsze osobno, wczasy ze mną albo jedno albo drugie
      i w ogóle luz i swoboda
      i byli, do śmierci Mamy, najlepszym małżeństwem!

      Usuń
    6. Różni są ludzie i rozne malzenstfa
      Nie wyobrażam sobie chlopa pilnowac!!!😄😝
      Choć babcia uczyla ze czeba mieć rękę na pulsie
      Ale jak juz pisalam wczesniej, jestem do Niej podobna tylko z wyglądu 😃

      Usuń
    7. ja sobie wyobrażam, przeszłam przez to piekło;)

      Usuń
    8. Bo nieodpowiednie chłopy były!!!😉

      Usuń
  8. Zadnej Zochy niczym nie przebijesz! A kazden chlop powinien profilaktycznie codziennie brac w leb, zaraz by porzadek na swiecie zapanowal.

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha oo babcia moja właśnie po Świętach do sanatorium się wybiera strach się bać. 😁

    OdpowiedzUsuń
  10. teraz to w sanatoriach Krzakoterapia niby najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to takiego? :D
      Mnie zaraz ZUS pośle pewnie na sanatoryjny relaks, więc muszę wiedzieć na co się piszę ;)

      Usuń
    2. to teraz mam gruby orzech do zgryzienia! :DD

      Usuń
    3. Carpe, a skąd Ty tak na bieżąco???:p
      Laila, żeby Cię nie przewiało!

      Usuń
    4. Ludziska zdają mi relacje ;) bo mam Oko na Świat ;)

      Usuń
    5. No właśnie o to przewianie się martwię!! 😜😜

      Usuń
    6. materac dmuchany i śpiwór bierz!

      Usuń
    7. Mam i jedno i drugie!!!! :)
      Jeszcze jakby gdzie było termofor podłączyć to już bym się ani sekundy nie wahała! ;)

      Usuń
  11. Jak zwykle PIERWSZA:-)
    Przede wszystkiem,wszystkiego dobrego dla Misi:***
    Aktualnie nie mam czasu nawet zeby na spokojnie śledzić blogowe wydarzenia....

    Żyrafo,dziadek Kazimierz powinien być ogłoszon świętym za życia :ppppp
    Babci taktyki byly nie do podrobienia:DDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już się miałam obrazić ŚMIERTELNIE!

      Usuń
  12. A kawałek Młynarskigo "Jestesmy na wczasach ......"Uwielbiam,szczególnie fragment wyznania uczuć przez basistę do panny Krysi ....i jeszcze "pucio pucio":DDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez uwielbiam ! i to wyznanie: Panno Krysiu, kocham Panią!

      Usuń
    2. Tak!!!!!! "Panno Krysiu,kocham Panią WSZYSTKO....":-))

      Usuń
    3. i co to się działo, co sie działo, uzdrowiska pół ze śmiechu sie skręcało:D

      Usuń
    4. Hahaha,dokładnie:-))))
      I skręciło by zapewne dobrych (?nie jestem pewna) ludzi,gdyby sie basista nie obudził .....:ppppp

      Usuń
  13. Babcia Zofia byla niesamowita!! A mowia ze kobieta to slaba plec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie u mnie w rodzinie:)
      druga babcia żelazkiem rzucała, a prababcia, po której mam imię, omal nie zabiła małżonka garem z kapustą:p

      Usuń
  14. Wypoczynek w obozie rozwalił mnie dokumentnie :-D Babci Zofii ideologia bardzo mi się podoba a tekst Anny Marii P. jest najlepszym komentarzem:-))) Dzięki za sporą dawkę humoru, pysk choćby nie chciał to się rozdziawia w uśmiechu hihi

    OdpowiedzUsuń
  15. I dobrze, śmiech to zdrowie:D
    babcia do końca zycia miała pretensje, że ona borykała się z wojenną rzeczywistością, a dziadek "nic nie robił, jadł paczki z Czerwonego Krzyża i pewnie był chwilowym homoseksualistą, bo jak by chłopy 5 lat wytrzymały?"

    OdpowiedzUsuń
  16. Bo dziadek pewnie na ochotnika do tego obozu poszedł;-) Ty byś mogła normalnie książkę napisać (to modne teraz;-) )o tej Twojej niepowtarzalnej rodzince i wierz mi byłaby z tego kasa:-) Ja zamawiam już teraz ewentualne wydanie książkowe:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. według babci dziadek dał sie złapać jak Murzyn handlarzom niewolników:p

      Usuń
  17. hmmm być morze będę właśnie tak babcią, a ze w młodości byłam nazywana Zochą to to jeszcze bardziej prawdopodobne, z tą różnicą, że mój mąż już jakiś czas temu stwierdził, ze na owe turnusy będzie jeździł ze mną, bo ja z nich wracam jakoś dziwnie uśmiechnięta ... no i jeździ ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. turnus małżeński to jednak nie te wrażenia:p

      Usuń
  18. Zyrafko,WESOLYCH SWIAT🐣🐣🐣🐣

    Specjalnie dla Ciebie🎄🎄🎄😚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martku bardzo Ci dziekuję!!!!!
      Ty jedna pamiętałaś!

      Usuń
    2. Zyrafko mysle,ze nie tylko ja o Tobie pamietam.
      Kobieto o wielkim serduchu💗

      A tak z innej beczki,masz moze jakies informacje co u naszej Bogusi?

      Usuń
    3. Bogusia miała sama napisać, ale ręka odmówiła posłuszeństwa- mimo, że tego nie wolno, pobierano jej krew z tej, która ma zaburzony przepływ limfy. Wymęczyła sie też Biedaczka na tomografie, ale już jest w domu, po transfuzji i zabezpieczona bólowo.

      Usuń
    4. Mam nadzieje,ze z kazdym dniem bedzie lepiej.
      Dzieki Repciu za informacje.
      Jak tam po sniadanku? Ja odpoczywam i nabieram sil na obiad u Taty:)

      Usuń
    5. u nas nie ma sniadania
      tylko jeden posiłek zbiorczy:p

      Usuń
    6. Tez miałam pytać o Bogusie, dawno się nie odzxywala

      Usuń
    7. Wierze, że niedługo będzie poprawa i napisze do nas!

      Usuń
  19. Ach ta zazdrość... ;P
    Twoja babcia, to bardzo charakterna osóbka. ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. łomatko Bosko w butelce fosforyzujacej, no to jestem, przekopalam, przerylam sie od korzeni i jestem :D

    Taka rodzinka jak Twoja, to ma tyle charakterku i charyzmy, ze na 20 innych by starczylo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje w imieniu jako przedstawiciel dynastii
      wszyscy zdrowo pieprznięci:p
      ale ze tak chciało Ci się?

      Usuń
    2. Jak cos wciaga jak ruchome piaski, to nie rozpatruje sie tego z plaszczyzny "chciec czy nie chciec". To sie czlowiek po prostu pozwala wessac, bo inaczej sie nie da.

      Usuń
    3. ja u Ciebie też drążę
      i pluję w potrójny podbródek mojego psa, że wcześniej nie!

      Usuń