Łączna liczba wyświetleń

ALWAYS LOOK AT THE BRIGHT SIDE OF LIFE

sobota, 28 lipca 2018

ŻEBY NIE TEN DECH TO BY CZŁOWIEK ZDECHŁ

- Wyobraźcie sobie- zaczęła, stopniujac napięcie, koleżanka z pracy Bożena, jednocześnie wypakowujac podwędzane szproty z wielorazowej, płóciennej siatki.
- Ten chuj, mój szwagier, wyprowadza się z domu!
Rzeczony chuj przez kilkanaście lat karnie orał areały  pól należących do teściów, przerabiał na dżemy potworne ilości teściowych porzeczek, a w teoretycznie wolnym czasie zajmował się hobbystycznie hodowlą róż, własnością oczywiście tesciów, a różane  krzaki zajmowały 6 cieplarni o rozmiarach weselnych namiotow.
- Jak śmiał, cholerna gnida, po tym, co otrzymał od naszej rodziny!- denerwowała się Bożena, która , co prawda, zdradziła  męża z właścicielem skupu owoców miękkich, ale ogólnie brzydziła się cudzołóstwem i wiarołomstwem. Mąż, jak kiedyś się zwierzyła, jest dupą pod każdym względem i jako taka aż prosi się o zdradę. Natomiast szwagier, po mianowaniu go głównym nadzorcą płodów rolnych i kwietnych, powinien z wdzięczności żyć w cnocie do końca dni swoich, bo rodzona siostra Bożeny generalnie gardzila" tymi sprawami".
- I żeby jeszcze zamienił na lepsze!- koleżanka kompletnie nie rozumiała szwagra.
- Wziął by  sobie młodą, no to jest przecież normalne. Ale wiecie, ile jego nowa narzeczona ma lat??- Bożena zadała zagadkę współpracownikom i tryumfujaco patrzyła na nich sponad szprotów.
- 39? - zapytał nieśmiało kolega Artur, który w ogóle nie lubił rozmów o małżeństwach, bo już dwie jego narzeczone  poślubiły  innych.
- 39 to ma szwagier- machnęła ręką Bożenka i wysyczała.
- 49!!!!! Wyobrażacie to sobie???? Zamiast do kościoła w berecie uczęszczać, kupować laczki w Lidlu, to ta się za chłopa bierze!
Cisza zadźwięczała w pracowniczej jadalni, w której średnia wieku pracownic oscylowała  wokół 55 lat. Uznałam za stosowne wyrazić swoje oburzenie, no bo w końcu co jest do cholery, ja mam plany erotyczne bynajmniej nie w berecie.
- Wiesz  Bożenko- zaczęłam swoje expose.
- Jako posiadaczka wielu konkubentow absolutnie nie pochwalam małżeńskiej zdrady( wszystkim wiadome było, że konkubenci zdradzali mnie podle), ale w tym wieku przecież można jeszcze wszystko! No może niekoniecznie dzieci, ale seks to po prostu , w tym wieku, codzienna strawa!
Pobudzona dotyczącym mnie tematem zerwałam się z krzesła, żeby stanąć twarzą w twarz z Bożeną, i wymsknęło mi się  mimowolnie( jak to w tym wieku) głośne pierdnięcie z tak zwanym przytupem. Z konfuzji łyknęłam herbatę z kubka, którą natychmiast zaczęłam się dławić.
- Tak- skomentował wydarzenie kolega Artur, klepiąc mnie z całej siły w plecy i   dusząc się ze  śmiechu przy natychmiast włączonym wiatraczku.
- Do czego jak do czego, ale do spontanicznego  seksu to się na pewno nadajesz.